sobota, 31 marca 2012

322. PARTY!

Heeey! :D Jak cudownie było! <3 Kocham takie spotkania, jak jesteśmy razem. Aż nie wiem co napisać, więc zacznę po prostu od początku i postaram się w dużym skrócie, bo jak wiecie, mogłabym tu się rozpisać i to bardzooo xD Podeszłam z Sylwią po Alex (tak będę pisać o Oli, która przyleciała z Anglii). Po 18 przyjechała Ola, jak zaczęłyśmy rozmawiać to nie wiem kiedy dwie godziny minęły i przyszła Ania, która niestety nie mogła zostać na noc, bo dzisiaj do szkoły szła, ale ważne, że była, chociaż na te dwie godziny <3 Odprowadziłyśmy ją wszystkie z Misiem. Wracając był pewien pan, w ogóle się go nie wystraszyłyśmy i ja nie mówiłam nic, że nas goni! Zaczęłam z Sylwią biec by Was dogonić! Pogaduchy, kolacja… Ola przyniosła ze sobą swoją lustrzankę, to jak ją dopadłam! XD Cudowne zdjęcia robi, naprawdę to kocham <3 Koło, hm… po północy Ola zaczęła przysypiać trochę, to Sylwia przyniosła laptopa do dużego pokoju i grały w Odlotowe Agentki, nie powiem, że to im chyba z 5 godzin zajęło… ale luz! W międzyczasie zjadłyśmy lody… Przysnęłam trochę między 4-6, nie jest to dokładnie ustalone xd Obudziłam się o 6, by zrobić łóżka i poszłyśmy spać. Tak w ogóle to chyba nie wspomniałam, że rodziców nie było XD Wyjechali do Tczewa. Także wrócili o 10, to trochę się obudziłyśmy, ale ponownie poszłyśmy spać. Budziłam się jeszcze kilka razy, aż w końcu wstałam o 13 i zaczęłam zdjęcia robić. Tylko Sylwia cały czas spała, bez przerwy, od 6 do tak 13:30. A pogoda to już w ogóle… takie maniany odstawiała! Raz słoneczko, ładnie, ślicznie, a tu nagle śnieg zaczyna padać… i znowu słoneczko i śnieg, a my takie o.O Miałyśmy iść na pizzę, ale dzięki pogodzie zrezygnowałyśmy i postanowiłyśmy zamówić ją XD Czekając na nią włączyłyśmy sobie film „Lizzie McGuire” z Hilary Duff, którą uwielbiam od zawsze! ;D I nie wiem… tak zleciało, że po 17 przyjechali po Olę, a po 18 odprowadziłyśmy Alex na przystanek i zakończyła się imprezka. Naprawdę było cudownie! <3 Teraz jestem trochę zmęczona, mogłam o czymś zapomnieć, ale to tam… ;) Jeszcze u dziadków na chwilę byłyśmy z mamą. Jutro o 4:30 pobudka i do Wrocławia jedziemy. Na pewno o tym napiszę w następnej notce ;* Na koniec parę zdjęć z Piżama Party! ;D <3 Ogólnie mam ich 280, więc będą się jeszcze pojawiać :)
fot. Ania

 

piątek, 30 marca 2012

321. Pokaż wszystkim przyjaźń...

... która cię zdobi. Tym warto się chwalić.
R.Musial

Hej! :) O radości, weekend mamy! :D Nie cieszę, bo już weekend i nie trzeba do szkoły, ale dlatego, że dziś dziewczyny do nas przychodzą <3 Ola, Ola i Ania <3 Może łatwiej jak będę pisać Alex jako Ola, która przyleciała z Anglii, jak myślicie? ;D Wspomnę tylko, że dziś w szkole luz był. Zastępstwa i tylko dwie lekcje w sumie. ;) Po 17 idziemy (Sylwia i ja) po Alex (aż mi tak dziwnie się to imię pisze, ale ładne jest!), później Ola przyjeżdża i Ania do nas dołączy koło 20, bo po szkole w domu będzie dopiero po 19… Oczywiście dziewczyny zostają na noc i w sobotę ruszamy dalej, najpierw na pizze do naszej restauracji, a później… się zobaczy ;D Oby pogoda dopisała, bo u mnie przed chwilą padało, krótko, ale zawsze. Nie wiem, to chyba wszystko. :) Jak mi się uda to napiszę jutro. A teraz życzę Wam udanego weekendu, żeby wszędzie słoneczko dopisało ;*
Ach! I bym zapomniała napisać, że dostałyśmy od Oli kubki z SHINee!!!!! <3 Olu, jesteś kochana, dziękujemy Ci bardzo, bardzo, bardzo mocno ;*** <3 Nie musiałaś nam nic kupować, wystarczy samo to, że przyjechałaś, a w sumie to też po szczęści przyleciałaś, ale to wiadomo o co chodzi ;* Prześliczne są, zresztą same zobaczcie na zdjęciu oraz na nakręconym króciutkim filmiku ;D <3
Mój jest różowy ;) Poza napisem się nieróżnią, na szczęście, bo jeszcze byśmy się kłóciły xd <3
video

czwartek, 29 marca 2012

320. Wielka radość.

Hej, hej! :D Idąc do szkoły przykuły moją uwagę zielone pączki rozkwitające na krzakach. Pięknie to wygląda, teraz to już widać, że wiosna idzie. Tylko niepokoił mnie ten wiatr, który mógł przecież z łatwością połamać gałęzie. Słoneczko było i się zmyło, a szkoda.
W szkole dobrze. xD Przeżyłam polski, więc no… xd Dostałam 4 z chemii! :D I Magda też, także jestem przeszczęśliwa, że się udało :D A z historii dostałam 2, co jest bardzo dobre, bo w ogóle się nie uczyłam. Teraz Aga i Magda czekają, bo za jakieś 10 minut będę pisać ten spr z histy, więc trzymajcie razem ze mną kciuki ;D Już dość o szkole xD Jestem przeogromnie szczęśliwa, bo zaraz jak zjem obiad, który mam nadzieję, jeszcze się nie przypalił xD Jadę na trening wraz z mą wspaniałą siostrą, która ni jak mi nie pomaga przy obiedzie, ale cóż, i jeszcze Oskar jedzie i Ania i Ola, która w poniedziałek przyjechała <3 Także zbieram się, bo nie mam zbyt dużo czasu ;* Do napisania :D

środa, 28 marca 2012

319. Słonecznie, ale i wietrznie.

OMG! Dochodzi już północ, a ja nic do szkoły nie zrobiłam. To jest straszne, po tylu dniach laby wrócić do szkoły. Co to dopiero będzie po świętach! Ale co zrobić. Na szczęście mam jutro na 9:55, więc nie jest źle. Byle przeżyć dwa polaki, tylko o to proszę! A co dzisiaj robiłam? Rekolekcje, trening, na który naprawdę chciałam iść, i to bardzo, aż mnie energia roznosiła, w przeciwieństwie do mojej siostry, która przed wyjściem spała i jej się nie chciało, zresztą tak samo, jak się później okazało, miał Oskar i Natalia XD Kekeke… ale na treningu dałam z siebie wszystko i byłam bardzo zadowolona :) Poza tym, byłam dziś dwa razy z psem na spacerze! Ale postanowiłam, że jak się zrobi cieplej, jeszcze bardziej, to naprawdę będę z nim wychodzić, bo jak zimno to tak się nie chciało xD I co jeszcze chciałam napisać? Ach tak, że słoneczko ładnie świeciło, ale momentami jak wiatr zawiał to masakra, ale widać, że pogoda coraz to ładniejsza się staje i niech tak już zostanie :D
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze :* Na każdy odpisuję i przy okazji odwiedzam Wasze blogi, ale też i bez tego, bo jak widać po prawej stornie mam listę blogów, która się aktualizuje jak coś dodajecie to sobie wchodzę ;D Nawet nie wiecie jaką przyjemność mi to sprawia – czytanie Waszych blogów <3
No nic. To by było na tyle. Nie mam żadnych swoich zdjęć, więc na razie są jakie są ;)
Dobranoc ;*

wtorek, 27 marca 2012

318. Death Note.

Witam Was o 23:35 xD Tak troszkę nie chce mi się spać, więc postanowiłam napisać krótki post ;) Chciałam Wam polecić anime – Death Note (Notatnik śmierci), który zaczęłam oglądać dzięki Magdzie <3 Bardzo mi się podobają dwaj główni bohaterzy i ogólnie fabuła :) Obecnie jestem na 25 odcinku, jeżeli ktoś zechciałby zacząć oglądać dodaje link to pierwszego odcinka, oczywiście po polsku <KLIK> ;D Fajnie byłoby mieć taki notatnik, ale czy na pewno!? No nic. Zostawiam Was z dwoma zdjęciami. Dobranoc :*

317. O czymś i o niczm.

Witajcie ;D Jak Wam wtorek mija? :) Mi nawet dobrze. Ledwo co wstałam do kościoła xD Po Aga do mnie wpadła i było bardzo miło ;* Jakie tu rozmowy były ;D To tylko my i Sylwia wiemy ;P Dzięki Ci, po raz kolejny, że przyszłaś <3
Pogoda lepsza niż wczoraj, już takiego chłodnego wiatru nie ma, co mnie cieszy :)
Wczoraj wieczorem dzwoniła do mnie Ola, że już jest w Polsce <3
Aż już nie wiem co napisać xD Zmieniłam ostatnio opis, który znajdziecie po prawej stornie. Nadal zastanawiam się jak tu urozmaicić bloga i mam parę pomysłów, ale jeżeli wy też jakieś macie to proszę śmiało pisać :)
To by było na tyle. Pewnie napiszę coś jeszcze wieczorem, ale to tam… zobaczymy XD
Miłego dnia <3

poniedziałek, 26 marca 2012

316. Rekolekcje.

Hej, hej! :D Rozpoczęłam dziś rekolekcje. Nie wiem jak wy, ale ja lubię ten czas i nie tylko ze względu na to, że nie ma lekcji, nieee xD Najbardziej to lubię śpiewać. Kiedyś jakiś ksiądz powiedział, że śpiew ma podwójną moc niż modlitwa :) Były dwa małżeństwa, które niby mówiły o rzeczach wiadomych nam, ale jednak ja je się głośno wypowie to trafiają do nas. Może nie do wszystkich, bo kto chce to się otwiera, ale jednak. Fajnie, wesoło było, ksiądz nasz świrował trochę, a raczej wariował, ale co zrobić, próbował wszystkich zachęcić do śpiewania xD Niestety, jak to zwykle w kościele, zimno się zrobiło i już tylko się czekało kiedy koniec będzie. Trwało to jakieś półtorej godziny, może trochę więcej. Pogoda dopisuje, słoneczko świeci, lecz wiatr jest straszny i przez to jest chłodno. Po pojechałam z Werą do księgarni, kupiłam sobie następne lektury z opracowaniami. W domu pizzę zjadłam z Sylwią i teraz czekamy na wiadomość od Oskara na który trening jedziemy :)
Dzisiaj jestem też bardzo szczęśliwa, bo przyjeżdża Ola z Anglii <3 Tak długo się nie widziałyśmy, ponad dwa lata <3 Jeszcze wczoraj z nią na skype rozmawiałam <3 Tak bardzo się stęskniłam <3 W piątek się zobaczymy u nas, wraz z Olą H. i Anią, przychodzą do nas noc :D <3 A w sobotę pójdziemy do naszej restauracji na pizzę i w ogóle ja już chcę piątek <3 A w niedzielę rano jadę z Sylwią do Wrocławia na trening z Funakoshi. To naprawdę świetne musi być! :D Też nie mogę się doczekać, ale najbardziej to chcę już Olę zobaczyć <3
Dobra, to by było na wszystko ;* Jak Wam dziś minęła ta połowa dnia? :)
Na zdjęciu Klaudia. Warszawskie. Uwielbiam jej uśmiech ;D

niedziela, 25 marca 2012

315. Piątkowe zdobycze.

No i mamy niedzielę :) Hey ;* Dzisiaj znowu mnie mama obudziła i tak naprawdę to nie wiem o której, bo zmiana czasu była, zabrali nam jedną godzinę, skandal! XD Także gdzieś w granicach 12 wstałam. Ładnie słoneczko świeci, strasznie się cieszę, że taka pogoda się utrzymuje <3 Jak na razie nic takiego nie robiłam, poza tym, że siedzę w dużym pokoju i oglądam TV :) Stwierdziłam, że X Factor jest najlepszym programem, bo są świetni jurorzy, nie żadne tam You Can Dance czy Mam Talent… Czesio boski, te jego miny i Kuba i Tatiana… Właśnie się skończyło i tak mnie naszło xD Próbuję ograniczać wchodzenie na komputer, a zwłaszcza na Internet, bo naprawdę ile można. Jutro zaczynam rekolekcję to nie muszę nic do szkoły robić :D Mam jeszcze tyle Wam do powiedzenia, ale to w następnych notkach. Teraz zostawię Wam zdjęcia zakupów z piątku, z Pepco. Spodenki kupione za 5 zł! Dwie sówki, z czego jedna jest Sylwii, takie pospolite, ale spodobały nam się i jeszcze ta cena – 7,99, aż szkoda było nie wziąć xD Majteczki i aparat i maszyna do pisania jako ozdoba taka do pokoju po 10zł :)
Wasze blogi odwiedzę jak wrócimy od dziadków ;D

sobota, 24 marca 2012

314. Sobotnie zakupy.

Witam Was w sobotę :) Poszłam spać, nie wiem, chyba po 4… Zostałam obudzona o 12 przez mamę -.- Nie powiem, że byłam zadowolona, bo nie byłam! W półśnie słyszałam jak mówi, że jak chcemy to możemy (Sylwia i ja) jechać z nimi do taty pracy i do sklepu meblowego, uwierzcie mi, strasznie nie chciało mi się wstawać, ale musiałam o 12:30, gdyż był obiad! Tak wcześnie to chyba go nigdy nie jadłam! Ale jednak pojechaliśmy. Pierwszy był Jysk, w którym rodzice kupili kołdry na lato, takie lżejsze, trochę się zdziwiłam, że chcą kupić, bo nigdy nie kupowali i Sylwii też kupili, ja tam nie chciał, bo moja jest kul xD Tam też były świetne komplety plastikowych kubków, talerzy… były w trzech kolorach, z tego tylko różowego nie wzięłam, ale i tak ciężko było mi się zdecydować :D Później podjechaliśmy do taty pracy, bo musiał coś wydrukować. Potem do mebli, ale tam nic nie było, next Media Markt i do TKMAXX gdzie kupiliśmy ręczniki dla naszej familii, mój jest różowy, dla Misia takie łóżeczko i Sylwia zdobyła dwie nowe koszulki. I na koniec, obok tego weszliśmy do Galerii Pomorskiej, a dokładniej do Reserved, gdyż od Agi miałam kupony na 25% i 20% zniżki to tam poszaleliśmy i tata kupił sobie kurtkę i czapkę, Sylwia bodajże 3 koszulki, a ja jedną koszulkę i sweterek, który przymierzałam przy kasie i mam rozmiar L o.O Dla siebie koszulki już kupuję M, ta jest wyjątkiem, bo S, ale jest taka cudowna, że musiałam ją mieć xD Taaak, mam obsesję na punkcie kupowania koszulek, zdecydowanie tak! :D Na koniec wstąpiliśmy do Auchan, mama kupiła sobie trzy hm… takie małe choineczki na balkon xD I o 17 wróciliśmy do domu. Nie było nas 4 godziny :D O wpół do przyszła Aga i była ponad dwie godzinki :) Pośpiewałyśmy sobie i w ogóle cieszę się, że przyszła <3 Szybko padłam spać, bo już po dwunastej, po małym porządku w szafie xD
 
 
 

piątek, 23 marca 2012

313. Wiosna.

Hey. Wczoraj jakoś nie miałam okazji napisać, zresztą nawet nie za bardzo było co. Tylko to, że byłam na dwóch treningach i tak jakoś czas zleciał do północy, że nie napisałam tu xD
Co do konkursu, to wybaczcie, ale nie wiem kiedy rozwiązanie będzie. Jakoś tak… może uda mi się teraz w weekend, ale nic nie obiecuję.
A dzisiaj. Nudy. Po szkole znowu na wykład jechaliśmy i tym razem zdążyliśmy XD Nawet przed mieliśmy trochę wolnego czasu, jedzenie lodów w biegu - nigdy w życiu! XDDD Ale i tak zdążyłyśmy z Magdą na zbiórkę. Wykład nie taki zły, bywały nudniejsze, ten o dziwo szybko zleciał a trwał z jakąś godzinę i 15 minut. Wróciłam do domu z Magdą i Agą <3 Naprawdę brakowało mi takich rozmów/spotkań w trójkę <3 Zjadłam obiad, była gdzieś godzina 17 i poszłam z mamą i Sylwią do Pepco. Mogłabym pokazać Wam co kupiłam, ale to może w następnej notce ;) Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj uda mi się ją napisać xD
Przed chwilą wyszła ode mnie Magda z kolejnymi odcinkami anime, o którym też bym mogła napisać, ale jakoś tak, muszę się zebrać, a ostatnio coś się leniwa stałam. Dzisiaj nocka na kompie z Magdą, ciekawe o której padniemy xD Będzie dobrze ;D Nie wiem co jeszcze napisać, więc zostawiam zdjęcie Caprona z Warszawy, która aktualnie bawi się nad morzem <3 Niech jej się tam, jak i nam tutaj, pogoda taka piękna jak dziś i wczoraj utrzyma. Kocham takie słońce i takie cieplutkie dni <3 Już czuć tą wiosnę i pragnę aby tak zostało :)
Idę czytać wasze blogi :D
Do napisania, miłego wieczoru ;*

środa, 21 marca 2012

312. Dzień Wagarowicza.

Hey :D Jak widzicie dodałam opis bloga, jeszcze tylko chcę poradzić zmianę w moim opisie, ale to jeszcze nie teraz XD Muszę się wziąć za to i za parę innych rzeczy, jeśli się uda ;D
Dzisiaj pozytywny dzień. Przyznajcie Cię – poszliście do szkoły? ;> Ja tak. I nawet w naszej klasie dużo osób przyszło, bo chyba tylko trzech nie było o.O Lekcje luzik, nawet trochę powiewało nudą, ale to tam xD Na dwóch godzinach wymyślili, że puszczą filmy i każdy miał wybrać i zapisać się na jeden. Poszłam z dziewczynami na „Czego pragną kobiety”. Film jest genialny! :D Plus nie mieliśmy ostatniej lekcji – angol. I pogoda piękna, słoneczko było, wiatr zdecydowanie mniejszy niż wczoraj, także wiosna idzie! <oby> :D <3 Po szkole wyszłam z Misiem na spacerek. Później obiad i na trening, na którym dawno nie byłyśmy i nie było łatwo, ale to musimy wpaść w ten ‘rytm’, szczerze to brakowało mi trochę tego… Jakoś tak. ;)
Dobra, to chyba wszystko XDDD Idę czytać Wasze blogi :D
Przypominam o konkursie na moim blogu! <notka o nim tu>


Na zdjęciu Klaudia. Warszawskie. <3

wtorek, 20 marca 2012

311. Bierzmowanie.

Hej, hej! Bierzmowanie… pamiętam jeszcze swoje, a dziś już Sylwia je miała. Pierwsze co chcę powiedzieć, a raczej napisać, że musiałam założyć spódniczkę o.O Co dla mnie było, no. Wolę spodnie, kocham spodnie i tyle xD Ale dałam radę, czarne rajstopki, szara spódniczka i góra na warstwy ubrana, czyli czarny golf, biała bluzka i czarna marynarka, bo w kościele zawsze zimno jest. No co tu pisać? Dobrze było, nie mam pojęcia o czym było kazanie, ale było mega długie, jak zawsze na bierzmowaniu -.- I tyle. Po podjechaliśmy do dziadków, bo nie chcieli do nas przyjść na ciasto to my do nich xD Na godzinkę i do domu, czyli o 20:30. Matmę mam już zrobioną, wasze blogi poczytałam, jeszcze tylko o SHINee muszę poczytać :D <3 Nie wiem. Coś jeszcze chciałam napisać, ale oczywiście wyleciało mi z głowy -.-
Jak tam u Was z pogodą dziś było? Bo u mnie straszny wiatr był, czyli zimno jak nie wiem co! Rano tylko słoneczko było i to tyle :< Ja chcę już taką prawdziwą wiosnę, cieplutką! <3



Na koniec zdjęcie Agi z Warszawy <3

310. Wtorek.

Witam Was :) Wczoraj był straszny dzień. Jak Wam pisałam, byłam w kościele, potem weszłyśmy do dziadków, później do 1:30 robiłam lekcje, a i tak nie wszystkie zrobiłam. Ale już mamy wtorek, po lekcjach. Chemia i Wos – śmiechu warte! Może chociaż te dopy uda się zdobyć… Na polskim siedziałam z Agą :D <3 Mama zwolniła mnie z basenu, bo zaraz muszę się zacząć przygotowywać do Sylwii bierzmowania, jak mówiłam, jestem jej świadkiem XD Jeszcze nie wiem co ubiorę o.O Na 17:30 musimy tam być, o 18 się zaczyna, pewnie z 1,5-2 godziny to potrwa, także kul. Na szczęście tylko z matmy jest zadane, więc spokojnie zrobię jak przyjdę :) Dzisiaj już na pewno odwiedzę Wasze blogi, w ogóle wczoraj mało byłam na kompie… Nawet nie wiem za bardzo co u SHINee słychać <ubolewa> Jednak dziś to wszystko się zmieni xD
Dobra, muszę kończyć, miłego dalszego dnia życzę :*


Zdjęcie z Warszawy.

poniedziałek, 19 marca 2012

309. Poniedziałek.

Hey :) Jak Wam mija poniedziałek? Mi nawet, nawet. Powiem Wam, że nawet dałam dziś radę, na historii było… no. Przygotowuję się na poprawkę, więc wiadomo xD Na szczęście w miarę szybko zleciały lekcje w szkole. Na jutro mam dużo zadane m.in. z polaka i matmy, do tego dwa sprawdziany – chemia i wos, także super. Na 18:30 idę z Sylwią do kościoła na spowiedź, ponieważ ma jutro bierzmowanie a ja jestem jej świadkiem :) Nie wiem co jeszcze chciałam napisać. Odezwę się jeszcze wieczorem i wtedy też odwiedzę Wasze blogi ;D

Warszawskie.

niedziela, 18 marca 2012

308. Słonecznie.

Hej :) Dzisiaj to już ostatni wpis XD
Dwa dni w szkole szybko zleciały i nawet spokojnie, poza tym, że był w piątek spr z polskiego z epok. Szczerze? W ogóle się nie uczyłam, nawet nie zajrzałam. Nie wiem ile tabel trzeba było się nauczyć, chyba z 8, bardzo dużo tego było, więc od razu podziękowałam. Pogodziłam się z jedynką i tyle. Jesteśmy w szkole i jest 19 osób na 31 o.O Taki mały szok, a najśmieszniejsze było to, że byli prawie wszyscy Ci co byli na wycieczce plus 5 osób, które cały tydzień były w szkole. Mamy język polski, a pani mówi, że my dostaniemy łatwy, a oni wtedy trudny (no ja myślę!) i w sumie nie był aż taki zły, bo w takiej łatwiej formie nam pani jeszcze żadnego sprawdzianu nie robiła, a mianowicie było czternaście zdań i mieliśmy tylko pisać czy to prawda czy fałsz XD I wiecie co dostałam? Dostateczny! Haha, dostałam 3 w ogóle się nie ucząc… to takie wspaniałe jest XD Przed 13 wyszliśmy ze szkoły, wraz z naszą wychowawczynią (wspomnianą pani od polskiego) i pojechaliśmy na jakieś wykłady, wcześniej pani chciała z nami zwiedzić naszą miejscowość, bo co prawda większość rzadko bywa w mieście. Pogoda bardzo nam dopisała, bo świeciło piękne słoneczko i było cieplutko! Zjedliśmy lody, posiedzieliśmy i ruszyliśmy na ten wykład. A tam okazało się, że on już trwa pół godziny i że nie ma miejsc, haha, i pani, że wtedy nas zwalnia do domu :D Jaka była nasza radość. Bardzo dobrze, bo było po 15, więc od razu z Agą do Focusa poszłyśmy i kupiłam sobie śliczną bluzkę za 30zł , a Aga spódniczkę <3

Wczoraj wstałam po 13, przed 17 wpadła do nas Aga <3 Pośpiewałyśmy trochę i jestem naprawdę pod wrażeniem jak Aga ślicznie śpiewa, przynajmniej potrafi, nie to co my XDDD Naprawdę miło mi się z nią śpiewało i na pewno lepiej umie angielski :D <3 Także powtórka niedługo! :*
A dzisiaj wstałam po 11, wykąpałam się, ogarnęłam trochę pokój i była dopiero 12. W sumie to na kompie cały czas siedzę i jest dobrze. Od paru godzin próbuję się spakować do szkoły, ale mi się nie chce XD Jutro spr z historii i jeszcze nic nie umiem, ale mam zamiar chociaż zerknąć… A jak nie to najwyżej jedynka będzie, nie? ;) Trudno uwierzyć, że weekend już minął, szkoda.
Dobra, nie będę sprawiać, by ta notka stała się jeszcze dłuższa XD Podziwiam tych, których to przeczytali i cieszę się, że kogoś to interesuje <3 Komentujcie, na każdy komentarz odpowiadam, a przynajmniej staram się :*
Miłego tygodnia życzę, dobranoc <3

OLA ZDROWIEJ MI TAM! :***

307. Warszawa part IV.

No i został mi do opisania ostatni dzień wycieczki. Pobudka była dość wcześnie, bo na 7:15 śniadanie. Później pakowanie i po 9 wyjazd do Muzeum Powstania Warszawskiego. Tam pan dał nam karty do uzupełnienia, bodajże 10 pytań było. My tak grupowo chodziłyśmy. Nie było łatwo, ale uzupełniliśmy je. Niestety 2,5 godziny to za mało na zwiedzanie takiego muzeum, które swoją drogą świetnie było zrobione. Czuło się ten klimat. Plus do zbierania były kartki z kalendarza i inne rzeczy :) Nie ma co, fajnie było. Następnie przejechaliśmy się metrem, aż dwa przystanki i wróciliśmy do schroniska na 13:15 na obiad. Potem to już tylko na dworzec i czekaliśmy na pociąg i jak już przyjechał okazało się, że nie ma naszych rezerwacji :| Ale jakieś przedziały się znalazły, wyprosili ludzi i tyle xD W tą stronę już nie miałyśmy tylu wolnych miejsc w przedziale, bo nauczyciele z nami jechali. I wiedzie co? Super było! Naprawdę szybko minęła ta podróż. I tak oto wspaniała wycieczka dobiegła końca. Pojechali na nią wspaniali ludzie, wszystkich tych co nie lubimy nie pojechali, także ekipa wymarzona do wycieczek! :D W domu byłam po 19, od razu usiadłam, tak mnie stopy bolały, posiedziałam na kompie i spać.
A zdjęcia poniżej są z wspomnianego muzeum, które warto odwiedzić przy okazji bycia w stolicy. Jak również kupić bilet na film „Miasto ruin”, ponieważ robi wrażenie, widok z samolotu na zbombardowaną Warszawę, straszne.

306. Warszawa part III.

Hej :) Jak na razie w tej notce dam same zdjęcia, bo trochę ich jest, napiszcie czy Wam się podobają i jeśli tak to które :D
Złote Tarasy, ogromne centrum, słodkie babeczki.


Łazienki.

Nasz pokój.

sobota, 17 marca 2012

305. Warszawa part II.

Tak jak mówiłam, jeszcze dziś dodaję notkę o wycieczce, więc zaczynam.
Śniadanie mieliśmy o 8, więc pobudka 7:30, co niektórzy to jeszcze wcześniej wstawali, ale nie ja, o nie! XD Teraz naprawdę napiszę w dużym skrócie. Wyszliśmy koło 9 i pojechaliśmy do Wilanowa, następnie do Muzeum Wojska Polskiego, na pół godziny weszliśmy do Złotych Tarasów i na 14 do restauracji „Magat” na obiad. I znowu na zwiedzanie, m.in. Powązki. Krótko: dużo jeżdżenia autobusami i tramwajami, mieliśmy kupione bilety na 3 dni. Jeszcze więcej chodzenia, naprawdę już mnie nogi bolały i zaczęło się robić zimno. Generalnie wróciliśmy do schroniska przed 21. A! No i byliśmy w Tesco, takie małe mieliśmy obok i kupiłam sobie donuta. Podsumowując, 12 godzin na nogach z 40 minutową przerwą na obiad, super nie?   
Jak zwykle na koniec zdjęcia, w następnej notce dam pozostałe. Foty na których jestem ja z dziewczynami robiła Magda :)