Hej :D Mamy ostatni dzień
kwietnia. Bardzo upalny. U mnie było 32 stopnie, więc było mega duszno, ale
lepsze to niż zimnooo ;D A jak tam u Was z pogodą? :)
Teraz trochę o zawodach. Na początku powiem, że w ogóle nie widziałam, że mamy
takie miasto xd wiem, że większości nie znam, ale no, uczę się. Wstałam o tej
5, trener o 5:30 przyjechał po nas, chwile po 6 wyjechaliśmy małym busikiem w
jakieś 22 osoby… Na miejscu byliśmy gdzieś koło 9. Na swoją konkurencję czekałyśmy
chyba do 12! Masakra, w tych kimonach, gorąco! Ale kurde z Natalią w drużynce
złoto mamy! :D Później kolejne godziny czekałyśmy na indywidualne, w których
przedział był, po raz pierwszy się spotkałyśmy z takim szerokim zakresem wiekowym,
14-17 lat… I tu Sylwia zdobyło brąz :) Później już, na szczęście, mogłyśmy się
przebrać, to gdzieś godzina 16-17 była. I dla zabicia czasu pochodziłyśmy sobie
po tym budynku, trochę na dworze byłyśmy, robiłyśmy foty, jakieś jedzonko się
zjadło. Niektórzy na swoje konkurencje czekali 12 godzin! To jest masakra. Nasz
trener i Oskar sędziowali, więc byliśmy praktycznie do samego końca, po 22
pojechaliśmy, zostawiając ich, do McDonalda z panią, wróciliśmy po nich i
wyruszyliśmy po 23. Sylwia od razu poszła w kimkę… co się dziwić, jak dla niej
i tak nie źle, tyle bez snu :) Maluchy też padły szybko, z tyłu w czwórkę tak
fajnie spali... Niektórzy stawiali opór snu, ale w końcu i tak padli. Wiecie
jaki to był wspaniały widok, jak wszyscy tak spali!? :D Piękny. A ja?
Oczywiście, że nie spałam, nawet mi się nie chciało, bo na pewno bym zasnęła,
ale ja nic, nawet w domu, jak przyjechaliśmy o 3 (!!!) nie chciałam iść spać,
ale no zasnęłam.
Zdjęcia podziele na szczęści, bo sporo ich xD
 |
Z Natalią i Sylwią fot. druga Natalia |
 |
Nasze złoto, Oskara srebro i Sylwii brąz :) |
 |
Mój outfit. Bluzka kupiona po świętach - rynek <3 fot. Sylwia |
 |
Mega paka bekonowych xD |
 |
Tak ładnie, akurat wyszłyśmy i zachodziło słoneczko :) |