piątek, 17 czerwca 2011

132. Ostatni dzień...

Wczoraj mieliśmy ostatnie lekcje, już nie będziemy mieć.
Na basenie w trójkę pływałyśmy: Magda, Karolina i ja ; D
Na religii ksiądz grał na pianinie i śpiewał, aż się rozmarzyłam, że ja bym chciała umieć tak grać xD
Na matmie luz.
Na polskim robiliśmy analizę tekstów - na dwóch godzinach, ale ja z Magdą nie miałam podręcznika, bo pani mówiła, że nie mamy już nosić, ale dooobra...
Magda już przysypiała trochę xD
Potem zaczęłyśmy sobie rysować nasze kreski, oto moje dzieło:

Długa przerwa, pospałam trochę z Magdą i się najadłam xD
W ogóle po dwa batoniki zjadłyśmy, normalnie jak nigdy xD
A kasa leci... : / 
Zjadłam batonika tego na zdjęciu, którego już dawno nie miałam w buzi : )

Niemiecki, luz, zaczęłam następne rysować,
ale jeszcze nie skończyłam i nie wiem czy skończę xD

Przerwa cudowna, spędzona z Agą, Capronem i Magdą i z fotami : D
Zdjęcia ma Agu a ja jeszcze ich nie dostałam! 
Czekam!!! : P

Historia minęła szybko xD
Nie łapaliśmy żartów profesora, ale to nic xD

I cudowny koniec o 14:30!
I zero lekcji w tym roku szkolnym!

Jutro piszemy testy diagnozujące z matmy i polaka.
Na 8 idziemy i piszemy matmę do 10:30 albo 35 xD
A od 10:45 - 11:45 polaczek.
Trzymajcie za mnie kciuki, żebym dała radę!


~~~~~~
Nie na widzę jej!
Sztylet wbić i zabić!
~~~~~~

2 komentarze:

  1. no tak... kasa leci... mnie się kompletnie nie trzyma... tylko wydaję i wydaję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i wszystkie komentarze :)
Drogi Anonimie, jeśli możesz wpisuj swoje imię ;)